Rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych KRLD, na pytanie zadane w czwartek przez KCNA, dotyczące tego, że sekretarz generalny ONZ znieważył KRLD poprzez otwarte wspieranie wrogiej polityki USA wobec niej, udzielił następującej odpowiedzi:

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon zapoczątkował ostatnio ciąg inwektyw oczerniających nienaruszalną godność i suwerenność KRLD, broniąc jednocześnie wrogich działań USA wobec niej.

Ban powiedział, że był bardzo zaniepokojony naruszeniem rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, wyraźnie odnosząc się do umieszczenia przez KRLD satelity na orbicie w celach pokojowych i próby nuklearnej przeprowadzonej w celach samoobronnych. Dokonał też wielkiej obelgi mówiąc, że koreańskie przywództwo musi dołożyć starań, aby zlikwidować program nuklearny i poprawić warunki życia ludności. On bronił również ćwiczeń wojny nuklearnej przeciwko KRLD.

Dowodzi to tego, że stał się już tak stronniczy, jak bardzo wspiera wrogie siły w ich działaniach na rzecz stłumienia i izolowania suwerennego państwa, będącego członkiem ONZ, niepomny elementarnej zasadzie działalności jako urzędnika organu międzynarodowego.

Sekretarz generalny ONZ nie jest dla niego odpowiednim stanowiskiem, gdyż jego obecne zachowanie, nie odbiega daleko od kłaniania się Stanom Zjednoczonym, co robił jako południowokoreański „minister spraw zagranicznych i handlu”.

Społeczeństwo jest oburzone, gdyż nie wiadomo do końca, czy jest on rzecznikiem Departamentu Stanu USA, czy południowokoreańskim „ministrem spraw zagranicznych i handlu”.

W swojej pracy powinien przestrzegać zasad neutralności, bezstronności i obiektywizmu, gdyż wymaga tego urząd, który sprawuje.

Jeżeli Ban ma chociaż odrobinę sumienia dla Koreańczyków, to nie powinien dodawać oliwy do ognia, podporządkowując się USA, tylko zrobić coś dla jedności narodowej i pokojowego zjednoczenia kraju.