Osoba bezdomna w USA

Prawa człowieka są świętymi prawami członków społeczeństwa, którzy pragną niezależnie i kreatywnie żyć i rozwijać się. Dlatego też to właśnie masy ludowe ucieleśniają prawa człowieka.

Każdy kraj powinien traktować interesy swoich ludzi jako punkt startowy i linię mety w swoich działań w zakresie praw człowieka i wybrać drogę tych praw krzewienia pasującą do realnych warunków.

Jednak Stany Zjednoczone i inne zachodnie siły próbują podkopywać jedność narodową i stabilność społeczną innych krajów, usiłują obalać systemy antyimperialistycznych, niezależnych krajów pod szyldem „demokracji” i „praw człowieka”.

„Prawa człowieka” w wydaniu USA i innych krajów zachodnich są przywilejami bogatych, co sprawia, że wszystko jest tam możliwe, jeśli tylko ma się pieniądze. W krajach tych, prawo do pracy dla bezrobotnych, czy prawo do jedzenia i dachu dla osób pozbawionych źródła utrzymania nie są zaliczane do praw człowieka.

Wedle doniesień liczba bezdomnych w Stanach Zjednoczonych sięga 3,5 miliona, podczas gdy również w tym kraju znajduje się 18,5 miliona pustych domów.

Już sam fakt, że istnieje tam tak wiele pustych domów, z których nie mogą jednak korzystać ludzie, wystarczy, aby zdać sobie sprawę jak naprawdę wygląda tamtejsza sytuacja. Mimo to USA usiłują robić z siebie „obrońcę” i „sędziego praw człowieka”.

Ponad 100 000 osób rocznie emigruje do Stanów Zjednoczonych z krajów takich jak Indie, Wietnam, państwa Afryki czy Środkowej i Południowej Ameryki. Jednak tam spotykają się oni z różnymi nadużyciami, pozbawieni ochrony prawa pracy, stają się ofiarami biedy, dyskryminacji rasowej i innego zła społecznego.

Jednocześnie przedstawiciele władz USA wygaszają nonsensy o „sytuacji praw człowieka” w KRLD. Jest to absolutnie niedorzeczne.

W KRLD, gdzie zasada stawiania na pierwszym miejscu ludzi przenika całą politykę państwową, domem osób dotkniętych nagłymi katastrofami naturalnymi stawały się budynki powiatowych komitetów Partii, a w tym czasie budowane były dla nich nowoczesne domy, co pozwoliło zmienić nieszczęście w szczęście. W tym kraju osierocone dzieci mogą uczyć się do woli i cieszyć się szczęśliwym życiem we wspaniale wybudowanym pałacu.

Podejmowane przez Stany Zjednoczone, coraz bardziej desperackie próby skierowanych przeciwko KRLD machinacji, w których wykorzystują one kwestię „praw człowieka”, są daremne i tylko wyraźniej ukazują prawdziwe oblicze pełnego hipokryzji „obrońcy praw człowieka”.