Odpowiedź rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych KRLD

Pjongjang, 21 października (KCNA) – Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych KRLD udzielił następującej odpowiedzi na pytanie zadane 20 października przez KCNA, odnoszące się do faktu, że USA bezzasadnie skrytykowały KRLD za przeprowadzenie testu nowego typu rakiety SLBM:

Test nowego typu rakiety SLBM przeprowadzony 19 października przez Akademię Nauk Obronnych był częścią normalnych aktywności mających na celu realizację średnio i długoterminowego planu rozwoju w zakresie nauk obronnych i nie łączył się z żadnym zagrożeniem lub szkodą dla bezpieczeństwa sąsiednich krajów i regionu.

Jednakże USA, za pośrednictwem rzeczniczki Białego Domu, rzecznika Departamentu Stanu i Dowództwa Indo-Pacyficznego, opisały korzystanie przez KRLD z zasadnego prawa do samoobrony jako „naruszenie rezolucji RB ONZ” oraz „zagrożenie” dla regionalnego pokoju i stabilności. Podjęły również bardzo prowokacyjne działania, takie jak wezwanie do zwołania nadzwyczajnego posiedzenia RB ONZ.

Szczerze niepokoi nas, że USA reagują w nienormalny sposób na korzystanie z prawa do samoobrony, które jest właściwe i należne każdemu suwerennemu państwu.

Jak zostało już wyjaśnione, posiadane przez KRLD odstraszanie nie jest wymierzone w żadne konkretne państwo czy siłę, lecz ma na celu zapobiegnięcie wojnie oraz ochronę suwerennych praw. A USA i Korea południowa zostały wykluczone jako nasi głowni wrogowie.

Nie przeprowadzaliśmy ostatniego testu z myślą o USA, ale w ramach wcześniej zaplanowanych działań o charakterze czysto defensywnym. Nie ma więc potrzeby aby USA się martwiły czy kłopotały z jego powodu.

Krytyka wobec KRLD za opracowywanie i testowanie takiego samego systemu broni jaki posiada lub rozwija USA jest ze strony tych ostatnich wyraźnym przejawem podwójnych standardów i tylko zwiększa nasze wątpliwości co do „prawdziwości” ich twierdzeń, że nie są wrogo nastawieni do KRLD.

Jeżeli USA nie będą szukały problemu w regularnym i zasadnym korzystaniu przez KRLD z suwerennych praw, nie będzie napięcia na Półwyspie Koreańskim, ale jeśli USA i ich siły wasalne nie przestaną decydować się na błędne działania, może posłużyć to jako katalizator poważniejszych konsekwencji.

Wyraziliśmy już silne zaniepokojenie faktem, że USA i RB ONZ majstrują przy niebezpiecznej „bombie zegarowej”.

Lekkomyślne mieszanie się przez USA w kwestię Tajwanu potępione

Pjongjang, 23 października (KCNA) – 22 października Pak Myong Ho, wiceminister spraw zagranicznych KRLD, wydał następujący komunikat prasowy:

Ostatnio USA wywołują wzrost napięcia militarnego podżegając do niepodległości Tajwanu, który jest nieodłącznym terytorium Chin.

Tylko w tym roku, pod pretekstem „wolności żeglugi”, wysyłały one do Cieśniny Tajwańskiej wszelkiego rodzaju okręty wojenne, kiedy tylko nadarzała się okazja. Jakiś czas temu wykorzystały nawet okręt wojenny swojego sojusznika, tylko po to aby doprowadzić do eskalacji napięcia w Cieśninie Tajwańskiej.

USA ogłosiły swój plan sprzedaży Tajwanowi broni o wartości 750 milionów amerykańskich dolarów, powołując się na nielegalną „Ustawę o Relacjach z Tajwanem”, a także urządzają wielkoskalowe wspólne ćwiczenia wojskowe na wodach w pobliżu Tajwanu. W ten sposób jeszcze bardziej zwiększają zagrożenie militarne dla Chin.

To tajemnica poliszynela, że członkowie sił specjalnych i marines z USA szkolili tajwańską armię, stacjonując na Tajwanie przez ponad rok.

To faktyczny dowód, że USA używają Tajwan jako narzędzie wywierania presji na Chiny i widzą w nim przyczółek do ich zdławienia w razie nagłej sytuacji, choć pozornie utrzymują politykę jednych Chin.

Tajwan jest integralną częścią Chin. Kwestia Tajwanu od A do Z należy do wewnętrznych spraw chińskich.

Działania USA stanowią jawną ingerencję w wewnętrzne sprawy Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL) i stwarzają poważne zagrożenie dla międzynarodowego pokoju i stabilności.

Rząd chiński, przy kilku okazjach, wzywał USA, aby w kwestii przestrzegania zasady jednych Chin oraz poważnego zobowiązania jakie złożyły Chinom postępowały zgodnie ze swoimi słowami, nie prowadziły żadnych wymian na szczeblu rządowym z Tajwanem, nie wysyłały niewłaściwych sygnałów separatystycznym siłom Tajwanu oraz aby powstrzymywały się od wszelkich działań zaogniających sytuację w Cieśninie Tajwańskiej. To naturalne i zasadne żądania.

W pełni popieramy stanowisko chińskiego rządu i narodu, dążące do ochrony suwerenności narodowej i integralności terytorialnej oraz niezawodnego zjednoczenia ojczyzny.

Sytuacja na Tajwanie w żadnym wypadku nie jest nieistotna dla sytuacji na Półwyspie Koreańskim.

Nieroztropne mieszanie się przez USA w kwestię Tajwanu pociąga za sobą potencjalne niebezpieczeństwo wywołania delikatnej sytuacji na Półwyspie Koreańskim.

To dobrze znany fakt, że oddziały USA i ich bazy wojskowe w Korei południowej są używane do wywierania presji na Chiny oraz że ogromne siły USA i ich państw satelickich, które są skoncentrowane w pobliżu Tajwanu, w każdej chwili mogą zostać zaangażowane w operację wojskową wymierzoną w KRLD.

Wrogie siły już przyspieszają rozmieszczanie swoich sił zbrojnych ze wszystkich stron, co wymierzone jest w nasz kraj i Chiny, jednocześnie wysuwając niedorzeczne twierdzenia, niczym winny pierwszy wnoszący pozew, że KRLD we współpracy z ChRL mogą wywołać napięcie militarne na Tajwanie i na Półwyspie Koreańskim. Ta rzeczywistość dowodzi, że USA starają się zdławić nasz kraj i Chiny, oba kraje socjalistyczne, aby utrzymać swoją supremację.

USA powinny mieć na uwadze, że ich lekkomyślne wtrącanie się w sprawy wewnętrzne, próby doprowadzania do podziałów i jawne stosowanie podwójnych standardów przyniesie tylko tragiczne skutki, jak gdyby podnosić siekierę po to aby upuścić ją na własną stopę.

Ma to związek z sytuacją na Półwyspie Koreańskim, że w dalszym ciągu bardzo uważnie będziemy obserwować USA pod kątem ich postawy dążącej do utrzymania hegemonii nad kwestią Tajwanu.