30 grudnia tego roku przypada 8. rocznica objęcia przez Kim Jong Una stanowiska najwyższego dowódcy sił zbrojnych Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.

Przez ostatnie 8 lat siły zbrojne KRLD urosły w siłę; Koreańska Armia Ludowa jest uzbrojona w światowej klasy sprzęt militarny i wszystkie siły zbrojne kraju są dobrze przygotowane, by odeprzeć każdą obcą inwazję. Eksperci i analitycy spraw militarnych na całym świecie są co do tego zgodni.

Takie niezwykłe osiągnięcia byłyby nie do pomyślenia bez przywództwa Kim Jong Una.

Do głównych cech słynnych generałów należy mądrość, odwaga i troska o swoich ludzi.

Kim Jong Un jest szeroko znany z wybitnych zdolności strategicznych, mądrości i bystrości umysłu.

Podstawowym czynnikiem koniecznym do odnoszenia zwycięstw jest mądrość dowódcy, nie sprzęt militarny czy liczba żołnierzy.

W ostatnich latach, dzięki wybitnej strategii i zręcznej taktyce Kim Jong Una, KRLD mogła przezwyciężyć krytyczną sytuację i wygrać w konfrontacji z wrogimi siłami.

Świadczy o tym fakt, że na Półwyspie Koreańskim, który był najgorętszym punktem zapalnym, panuje obecnie atmosfera dialogu i negocjacji.

Silne środki zaradcze, odpowiedzi nie do przewidzenia, wygrywanie jednym ciosem, odnoszenie zwycięstwa bez jednego wystrzału – oto kluczowe taktyki stosowane przez przywódcę KRLD.

Kim Jong Un znany jest również ze swojej niezrównanej odwagi.

Nawet cechując się wybitną mądrością, dowódca nie będzie odnosił sukcesów, jeśli brak mu odwagi.

Chcąc zdławić KRLD militarnie i gospodarczo, wrogie siły uciekały się ostatnio do niegodziwych intryg.

Pomimo niepewnej sytuacji, Kim Jong Un obejrzał z ludźmi występ artystyczny i zorganizował w Pjongjangu narodową konferencję pilotów. Odwiedzał również fabryki przemysłu lekkiego z myślą o podnoszeniu standardów życia ludności. W Panmunjom na linii demarkacyjnej sfotografował się z wszystkimi żołnierzami.

Kim Jong Un jest szanowany jako przywódca, który kocha swoich ludzi i dowodzi armią siłą szlachetności.

Żołnierze postępują zgodnie z rozkazami i mają obowiązek utrzymywać wojskową dyscyplinę, są jednak przecież także ludźmi.

Kim Jong Un traktuje żołnierzy jako swoich towarzyszy dzielących z nim wolę i przeznaczenie. Odwiedza jednostki wojskowe nawet w niedostępnych górach czy na odległych wysepkach i z ojcowską miłością podejmuje środki potrzebne dla poprawy warunków życia żołnierzy. Z serdecznością idzie między nich, czasem fotografuje się nawet z każdym żołnierzem z osobna.

Jest wiele wzruszających historii o jego ciepłych uczuciach wobec żołnierzy. Kiedy marynarze zginęli podczas wykonywania swoich obowiązków, podjął on wszelkie kroki, by okryć blaskiem ich czyny; a dowiedziawszy się o śmierci pilota, napisał list do jego żony, żeby ją pocieszyć.

To zupełnie naturalne, że wszyscy oficerowie i żołnierze w KRLD szczerze szanują swojego Najwyższego Dowódcę i są pełni determinacji, by poświęcić mu swoje życie.

Żadna armia nie dorówna tej, która tworzy integralną całość w oparciu o miłość i poczucie obowiązku.

Światowe media i społeczność międzynarodowa chwalą przywódcę KRLD, nazywając go „młodym przywódcą, który odznacza się wybitną mądrością i jest zręcznym taktykiem”, „dalekowzrocznym i odważnym mężem stanu i dowódcą” czy „życzliwym Generałem”.