Pjongjang, 6 sierpnia (KCNA) — Całkiem niedawno, japoński rząd opublikował raport, wzywający do „wzmocnienia i uzupełnienia połączonych zdolności do radzenia sobie z atakiem rakietowym ze strony Korei Północnej„.

Raport ten, który odzwierciedla japońską strategię obrony wykonywaną przez dekadę, otwarcie zasugerował „dostęp Japonii do zdolności przeprowadzenia wyprzedzającego ataku”, podkreślając konieczność „odstraszania i połączonej zdolności do radzenia sobie ze wzrastającym zagrożeniem rakietowym ze strony Korei Północnej„. Podkreślił również konieczność wzmocnienia zdolności, takich jak wzmocnienie operacyjnych podstaw „Sił Samoobrony” i sił USA w Japonii, aby poradzić sobie z „ewentualną partyzantką i działaniami jednostek specjalnych” towarzyszącym „atakowi rakietowemu”.

Są to prowokacyjne twierdzenia, negujące przyczynę eskalacji napięć w regionie.

To nic innego jak szeroka mistyfikacja Japonii na rzecz uzasadnienia jej ruchów dla przekształcenia jej w wojskowego giganta, które przekroczyły już linię bezpieczeństwa.

Eskalacja napięcia na Półwyspie Koreańskim i w innych częściach regionu jest przede wszystkim związana z utrzymującą się wrogą polityką Stanów Zjednoczonych wobec KRLD, oraz z nagromadzeniem przez nie wojsk w regionie.

Ostatnio USA starało się zakłócać wszystkie formy i starania KRLD dla pokojowego budownictwa gospodarczego oraz jej wysiłki na rzecz poprawy poziomu życia narodu, co jest żywym wyrazem wrogiej amerykańskiej polityki wobec KRLD.

Japonia gorliwie wspiera politykę Waszyngtonu wobec KRLD, aby dać bodziec swoim planom militaryzacji i zrealizować swoją ambicję zamorskich inwazji.

W maju ubiegłego roku, japoński minister obrony wykrzykiwał przy różnych okazjach, że „Okinawa, Guam i Hawaje odgrywają ważną rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa w Azji Wschodniej„, „bardzo ważne jest zwiększanie obecności wojskowej USA” w regionie i tym podobne. Jest to wyraźna informacja o ukrytych projektach Japonii.

Co więcej, na azjatyckim spotkaniu bezpieczeństwa powiedział, że „północnokoreański rozwój nuklearny i balistyczny stwarza zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa społeczności międzynarodowej”, otwarcie ujawniając cel Japonii, jakim jest ożywienie zdolności obronnych i wykonanie prawa do zbiorowej samoobrony.

Na początku lipca, po raz kolejny, w szczególności, naciskał na „dostęp do zdolności wykonania ataku prewencyjnego” dla „Sił Samoobrony„, twierdząc, że powinny zbadać swoje „zdolności do prewencyjnego ataku na bazy wroga”, aby porodzić sobie z „przyszłym kryzysem”, chociaż to armia amerykańska została o niego oskarżona.

Faktem jest, że Japonia wykazała wyjątkową gorliwość w oferowaniu bazy i technologii w odniesieniu do ekspansji amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Azji Wschodniej.

Korzystając z tej okazji, Tokio gorączkowo przyspiesza dążenia do uzyskania broni nuklearnej i militaryzację przestrzeni kosmicznej.

Wszystkie fakty wskazują, że japońskie ruchy naprężające sytuację na i wokół Półwyspu Koreańskiego są bezpośrednio związane z jej scenariuszem dla zaspokojenia jej egoistycznych interesów, poprzez rozdmuchiwanie anty-północnokoreańskiej atmosfery w regionie.

Japonia ciągle mówi o „nuklearnym i rakietowym zagrożeniu ze strony Korei Północnej„, aby uśpić czujność krajów azjatyckich wobec niej samej i jej roszczeniom wobec dostępu do „zdolności przeprowadzenia ataku prewencyjnego”, pod tym pretekstem. Ale żaden kraj nie zgodzi się z jej twierdzeniami. To dlatego, że twierdzenia Japonii są zbyt nieracjonalne i nielogiczne, aby uzasadnić jej złowrogi cel.

Jak powszechnie wiadomo, Japonia zaproponowała swoje terytorium Stanom Zjednoczonym jako zagraniczną bazę logistyczną, dla przeprowadzenia ich azjatyckiej strategii, po II wojnie światowej. Ona, wraz z Koreą Południową, stała się kluczowym źródłem wzrostu napięcia w regionie.

Jedynym sposobem na rozbrojenie napięcia na półwyspie i w regionie, jest zmuszenie Stanów Zjednoczonych do wycofania ich wrogiej polityki wobec KRLD i wycofania ich wojsk z Japonii i Korei Południowej.

Japonia powinna dobrze wiedzieć, że powinna zachowywać się rozsądnie, co byłoby korzystne dla jej bezpieczeństwa.