Teheran_US_embassy_propaganda_statue_of_liberty

Amerykanie wciąż trąbią o „ochronie praw człowieka”, co powoduje jedynie kpiny ze strony ludzi na całym świecie.

To dlatego, że są oni świadomi nieludzkiego charakteru USA.

Amerykanie wykorzystują „kwestię praw człowieka” jako środek do ingerencji w wewnętrzne sprawy innych państw i do zmiany reżimów oraz jako narzędzie do dominacji nad światem, obok nuklearnego kija.

Typowym przykładem jest „arabska wiosna”, która przetoczyła się przez Afrykę Północną i region Bliskiego Wschodu.

„Arabska wiosna” jest „kolorową rewolucją”, która została zaprojektowana przez USA w celu zmuszenia innych krajów do przyjęcia „demokracji” w stylu amerykańskim.

Bandycka kampania „praw człowieka” pogrążyła Libię, Jemen i wiele innych krajów w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie w skrajnym chaosie politycznym i terroryzmie.

W celu umieszczenia Libii pod swoją kontrolą, Amerykanie prowadzili rozpaczliwe działania propagandowe, aby stworzyć wśród Libijczyków wrażenie, że USA są „prawdziwym strażnikiem pokoju i praw człowieka”.

Amerykanie wywierali na Libię presję by zaakceptowała amerykańską „demokrację” i porzuciła wszystko, oraz wspierali siły antyrządowe, oczerniając kraj jako „oprawcę praw człowieka” i „państwo autorytarne”.

Wreszcie, w 2011 roku Amerykanie przeprowadzili zmasowane naloty na Libię wysyłając tam swoich zwolenników, zmieniając kraj w gruzy.

Amerykańska kampania „praw człowieka”, która obiecywała „kwiecisty ogród wolności i demokracji” spowodowała krwawą masakrę, obalenie systemu społecznego i śmierć ponad 20 000 ludzi. Ale to nie wszystko.

Ponad 5 000 małych i dużych grup zbrojnych prowadzi obecnie walki w Libii. W związku z tym, nie ma dnia bez krwawego konfliktu i konfrontacji.

Podobnie ma się sprawa z Jemenem, krajem nazywanym w dawnych czasach „arabskim rajem” ze względu na jego korzystne środowisko przyrodnicze i geograficzne oraz bogate zasoby naturalne.

Jemen został pozbawiony suwerenności przez amerykańską politykę eskalacji „wojny z terroryzmem”, mającej na celu ingerencję w wewnętrzne sprawy, przez co od dawna jest rozdarty niezgodą i konfliktami wśród sekt religijnych i ugrupowań politycznych. W związku z tym kraj pogrążył się w chaosie, przetoczył się przez niego wiatr „arabskiej wiosny”.

Stabilność polityczna kraju została zakłócona, pogrążając kraj w skrajnym chaosie i terroryzmie.

Niezależnie od tego, Amerykanie rozważają eskalację bandyckiej interwencji politycznej i wojskowej na całym świecie, pod pretekstem „obrony praw człowieka” i „walki z terroryzmem”.

Stany Zjednoczone są największym na świecie oprawcą praw człowieka i państwem bandyckim, wtrącającym się w wewnętrzne sprawy innych państw i obalającym ich systemy społeczne, plugawiąc święte słowo praw człowieka.

Amerykanie ciężko pracują by KRLD stała się ofiarą ich „ofensywy praw człowieka”. 19 listopada przygotowali „rezolucję praw człowieka” przeciwko KRLD, wykorzystując arenę ONZ.

Amerykańska kampania „praw człowieka” wycelowana w KRLD jest konspiracyjnym ruchem na rzecz obalenia ustroju socjalistycznego, życia i duszy narodu koreańskiego.

Szczytem głupoty największego łamacza praw człowieka i króla łamania praw człowieka jest mówienie czegokolwiek o prawdziwej realizacji praw człowieka w KRLD.

Tym bardziej śmieszne są lekkomyślne działania USA, nieświadomych kto jest ich rywalem.

Posiadamy własny system socjalistyczny skoncentrowany na masach ludowych, który jest podziwiany przez ludzi na całym świecie, oraz jednomyślną jedność armii i ludu, a także odstraszanie nuklearne dla samoobrony, co skutecznie chroni wszystko to, co dla nas cenne.

Amerykańska podła farsa „praw człowieka” wystawiana w różnych częściach świata poniesie porażkę przez bankructwo niedorzecznej anty-północnokoreańskiej kampanii „praw człowieka”.

Źródło: KCNA