Biuletyn Ambasady KRLD

26 kwietnia 2017 r.

Premier Kambodży wzywa do pokojowego rozwiązania kwestii koreańskiej

Pjongjang, 26 kwietnia (KCNA) — Hun Sen, premier Kambodży, wezwał do pokojowego rozwiązania kwestii Półwyspu Koreańskiego.

20 kwietnia, przemawiając na Kambodżańskim Uniwersytecie Pedagogicznym, powiedział, że nie będzie wojny na Półwyspie Koreańskim i że kwestia Półwyspu Koreańskiego ma inny charakter niż amerykański atak na Syrię. Dodał, że jeśli USA dokona ataku na KRLD, szkody ucierpią nie tylko Korea południowa i Japonia, ale również oddalone geograficznie kontynentalne USA.

Podkreślił, że Rada Bezpieczeństwa ONZ powinna z rozwagą przyjąć każdą rezolucję na rzecz bezpieczeństwa na Półwyspie Koreańskim i kraje zaangażowane powinny podjąć wysiłki w celu rozwiązania problemu pokojowymi środkami.

Kierowana przez USA międzynarodowa presja nigdy nie zadziała na KRLD: Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych

Pjongjang, 25 kwietnia (KCNA) — Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych KRLD udzielił następującej odpowiedzi na pytanie zadane we wtorek przez KCNA odnoszące się do faktu, że USA ciężko pracują, by podsycić międzynarodową atmosferę nacisku na KRLD:

Ostatnio Stany Zjednoczone usiłują uzyskać publiczne poparcie w kraju i za granicą dla nowo opracowanej polityki nazwanej “maksimum presji i zaangażowania” chcąc w ten sposób izolować i dławić KRLD.

Amerykański prezydent Trump osobiście zaprosił do Białego Domu delegatów krajów członkowskich Rady Bezpieczeństwa ONZ w celu przedyskutowania kwestii KRLD. Odbyć ma się również spotkanie informacyjne za zamkniętymi drzwiami dla senatorów z udziałem wysokich rangą urzędników w tym sekretarzy stanu i obrony, którego tematem ma być nowa polityka względem KRLD. Ponadto, sekretarz stanu USA ma zamiar ufundować spotkanie ministerialne w Radzie Bezpieczeństwa ONZ dotyczące denuklearyzacji KRLD.

W obecnie panującej na Półwyspie Koreańskim napiętej sytuacji są to po prostu niebezpieczne działania, którym niewiele brakuje do rozpętania wojny totalnej, ponieważ otwarcie wzywa się do zwiększania presji na KRLD.

Amerykańska polityka  mająca na celu izolowanie i dławienie KRLD oraz zagrożenie nuklearne stwarzane przez USA wobec KRLD przez ponad pół wieku to główne przyczyny, które popchnęły KRLD do uzyskania dostępu do broni nuklearnej.

Administracja Trumpa popadła w taką śmieszność i szaleństwo, że, w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości i daleka od dostrzeżenia zmiany strategicznej pozycji KRLD oraz prezentowanej przez koreańskich żołnierzy i lud woli tysiąckrotnego odwetu, opracowała politykę charakteryzującą się „maksimum presji i zaangażowania”.

Ponieważ Stany Zjednoczone dobyły sztylet, by za wszelką cenę zgładzić KRLD, KRLD stanie do walki uzbrojona w miecz sprawiedliwości i przetnie tchawicę amerykańskich imperialistów, dzięki potężnym rewolucyjnym siłom, których trzonem są siły nuklearne, potężny cenny miecz.

Aktualne realia pomogły KRLD jeszcze raz głęboko zdać sobie sprawę, że postąpiła całkowicie słusznie decydując się na umacnianie swoich sił nuklearnych zarówno pod względem jakości jak i ilości, pod wzniesionym sztandarem wielkiej linii równoczesnego rozwoju dwóch frontów.

Jest powiedzenie, że kto igra z ogniem, ten zginie w płomieniach. To samo można powiedzieć o USA.

Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych KRLD krytykuje stronniczość RB ONZ

Pjongjang, 26 kwietnia (KCNA) — Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych KRLD udzielił następującej odpowiedzi na pytanie zadane w środę przez KCNA w związku z tym, że USA planuje zwołać posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, określając kroki podjęte przez KRLD w celu wzmocnienia odstraszania nuklearnego jako „zagrożenie”:

Korzystając z pełnionego przez siebie w kwietniu przewodnictwa w RB ONZ, Stany Zjednoczone zamierzają zwołać posiedzenie RB ONZ dotyczące kwestii denuklearyzacji KRLD.

To ironia, że USA, które, po sprowadzeniu do Korei południowej wszelkiego rodzaju nuklearnych aktywów strategicznych, przez ostatnie dwa miesiące organizują największe w historii agresywne wspólne ćwiczenia wojskowe przeciwko KRLD i tym samym ponoszą pełną odpowiedzialność za zepchnięcie sytuacji na Półwyspie Koreańskim na skraj wojny, organizują farsę robiąc szum wokół „zagrożenia” z czyjejś strony.

Są jak winowajca, który pierwszy rzuca oskarżenie.

Stany Zjednoczone podniosły kiedyś szyld „rozbrojenia nuklearnego” i „świata bez broni nuklearnej” tylko po to, aby oszukać światową opinię publiczną. Dzisiaj modernizują swoją broń nuklearną wydając bilion dolarów amerykańskich, chcąc zapewnić sobie przewagę w tej dziedzinie. Takie bezpośrednie działania rozprzestrzeniające broń nuklearną powinny zostać potępione przed poddawaniem dyskusji denuklearyzacji KRLD.

Siły nuklearne KRLD służą jako cenny miecz sprawiedliwości i wiarygodny środek zapobiegający wojnie, chroniący suwerenność i godność kraju oraz światowy pokój przed groźbą sprowokowania wojny nuklearnej przez USA.

Kroki podjęte przez KRLD w celu wzmacniania odstraszania nuklearnego są korzystaniem ze słusznego prawa do samoobrony zgodnego z Kartą ONZ i międzynarodowymi przepisami. Nikt nie ma prawa tego podważać.

Rząd KRLD kilkakrotnie składał do RB ONZ skargi przeciwko wrogiej polityce USA, która jest powodem uzyskania przez KRLD dostępu do broni nuklearnej, oraz przeciwko prowokacyjnym i agresywnym wspólnym ćwiczeniom wojskowym prowadzonym na ogromną skalę, najwyraźniejszej manifestacji amerykańskich gróźb i szantażu nuklearnego.

Jednak RB ONZ odrzuciła każdą z tych skarg, przyjęła za to, bez żadnych powodów w świetle prawa międzynarodowego,  „rezolucję” zakazującą KRLD podejmowania kroków na rzecz samoobrony, nakładając na nią jeszcze surowsze sankcje.

Także Sekretariat ONZ nie odpowiedział na wysuniętą przez KRLD propozycję, aby powołać forum ekspertów w dziedzinie prawa międzynarodowego w celu wyjaśnienia podstaw prawnych „rezolucji” RB ONZ.

Jeszcze poważniejszym problemem jest fakt, że RB ONZ nigdy nie zaprotestowała przeciwko zagrożenie nuklearnemu jakie stwarza jej państwo członkowskie wobec innego kraju, atakowi rakietowemu dokonanemu przez jej państwo członkowskie na kraju nie posiadającym broni nuklearnej oraz wystrzeliwaniu satelitów szpiegowskich i pocisków rakietowych przez swoich „sojuszników”.

Rzeczywistość jasno dowodzi, że  w RB ONZ „kwestia światowego pokoju i bezpieczeństwa” rozstrzygana jest zgodnie z interesami jej państw członkowskich posiadających prawo weta, a nie w imię sprawiedliwości.

Dlatego Stany Zjednoczone nie mają moralnego prawa do zmuszania państw członkowskich ONZ, aby realizowały taką wynikającą ze złej woli „rezolucję”, a państwa członkowskie ONZ nie mają moralnego obowiązku stosowania się do takiej niesprawiedliwej „rezolucji”.

Jeśli USA myślą, że przy użyciu gróźb militarnych i sankcji są w stanie pozbawić KRLD jej odstraszania nuklearnego to jest to tylko szaleńcze marzenie. To tak jakby próbować zmieść morze miotłą.

Jeśli na Półwyspie Koreańskim wybuchnie wojna, niezależnie od tego kto przeprowadzi atak wyprzedzający, Stany Zjednoczone poniosą pełną odpowiedzialność za to, że, nie zadowalając się utrzymywaniem wrogiej polityki wobec KRLD, spowodowały problemy sprowadzając dużą ilość aktywów strategicznych i specjalnych środków wojennych.

RB ONZ, która ślepo przyjmuje linię USA, również nie uniknie odpowiedzialności.