Pjongjang, 2 października (KCNA) — Niedawno, w Paryżu, odbyło się spotkanie, w proteście przeciwko niewolnictwu seksualnemu stosowanemu przez Cesarską Armię Japońską.

Obejmowało ono różne wydarzenia ujawniające barbarzyńskie okrucieństwa popełniane przez japońskich imperialistów, w tym wysłuchanie zeznań złożonych przez koreańskie kobiety, które padły ofiarą tej zbrodni.

Uczestnicy spotkania jednogłośnie oskarżyli japońskie władze o zaprzeczanie japońskim zbrodniom i zdecydowanie wezwali je, aby oficjalnie przeprosiły i zadośćuczyniły za te zbrodnie.

Tymczasem, AFP, informujący o krytyce dokonanej przez francuskie media na temat zbrodni japońskich imperialistów, przewiduje, że na całym świecie coraz silniejsze będą tendencje potępiania niesprawiedliwego zachowania Japonii.

W rzeczywistości, opinia publiczna w różnych częściach świata, w tym w USA, Japonii i na Filipinach, coraz bardziej wymaga od Japonii odkupienia jej kryminalnej przeszłości.

To wskazuje, że problem niewolnictwa seksualnego stał się przedmiotem międzynarodowej troski, którego rozwiązania nie można odkładać.

Światowa opinia publiczna poważnie traktuje sprawę niewolnictwa seksualnego, jako że była to okrutna i najbardziej ohydna zbrodnia przeciwko ludzkości w XX wieku.

Japońscy imperialiści siłą porwali wiele kobiet z różnych krajów Azji i zmuszali je do niewolnictwa seksualnego dla swojej armii, dokonując wszelkiego rodzaju złych uczynków wobec nich.

Popełniali oni tak jeżące włosy na głowie zbrodnie, jak bezlitosne naruszanie czystości co najmniej 200 000 koreańskich kobiet, a nawet mordowanie ich,

Minęło już kilkadziesiąt lat od tego czasu, ale ofiary nadal cierpią z powodu bóli psychicznego i fizycznego, jako że zostały pozbawione wszystkich podstawowych praw kobiet.

Na dodatek, Japonia przyjmuje błędną postawę wobec tych zbrodni.

Tak wstrząsające akty jak uzasadnianie niewolnictwa seksualnego stają się w Japonii coraz bardziej jawne.

Szef Japonii, w swoim publicznym wystąpieniu, mówił takie bzdury jak to, że „nie ma dowodów na te przestępstwa, a kwestia niewolnictwa seksualnego kobiet powinna zostać omówiona przez historyków i ekspertów w cichym miejscu”.

Japońscy politycy, wprawiając w osłupienie opinię publiczną, zapędzają się w swoich wypowiedziach, mówiąc, że „oświadczenie Kono przyznaje, że niewolnictwo seksualne było błędem dyplomatycznym, ale było potrzebne w tamtych czasach”.

Hashimoto, współszef Partii Odrodzenia Japonii, bezczelnie wysłał list otwarty do Zgromadzenia Miasta San Francisco w USA, w proteście przeciwko potępieniu przez nie jego lekkomyślnych uwag uzasadniających niewolnictwo seksualne.

Kopiując wyżej wymienione niedorzeczne zachowania, japońscy prawicowi gangsterzy przeprowadzili akcję obok posągu kobiety zmuszanej do niewolnictwa seksualnego, znajdującego się naprzeciwko ambasady Japonii w Seulu, oraz oszałamiając cały świat zaczęli oczerniać dziewczynę nazywając ją prostytutką.

Co więcej, skomponowali oni piosenkę zniesławiającą ofiary niewolnictwa seksualnego i bez skrupułów dopuścili się tak nikczemnych czynów, jak dystrybucja płyt CD zawierających piosenkę o tych ofiarach.

Japonia rażąco staje naprzeciw międzynarodowej opinii publicznej, domagającej się rozstrzygnięcia kwestii niewolnictwa seksualnego.

Czai się za tym ukryty projekt powtórzenia historii agresji, aby za wszelką cenę zrealizować stare marzenie o „Wielkiej Wschodnioazjatyckiej Strefie Współpracy” i odzyskania statusu lidera w Azji.

Japońscy reakcjoniści stają się coraz bardziej zdesperowani w swoich ruchach na rzecz zanegowania ich dawnych zbrodni, ale coraz czujniejsza światowa opinia publiczna pozostanie przeciwko takim aktom.

W ubiegłym stuleciu, Japonia poniosła gorzką porażkę w wojnie, w starciu ze sprawiedliwością i ludzkim sumieniem.

Japonia powinna stawić czoła potępieniu ze strony światowej opinii publicznej i trendowi czasów, oraz od razu zdecydować się na odkupienie swojej przeszłości, jeśli nie chce powtórki swej niesławnej przeszłości.