Biuletyn Ambasady KRLD

18 lipca 2017 r.

„Prezent” od KRLD

Świętując tegoroczną rocznicę Dnia Niepodległości (4 lipca 1776) Wuj Sam musiał cieszyć się z wiadomości z gratulacjami i prezentów od głów państw z całego świata, aż do momentu, gdy jego największy rywal, Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna, wystrzelił swój pierwszy międzykontynentalny pocisk balistyczny Hwasong-14. Rakieta przeleciała 933 km, osiągając wysokość 2803 km. Pod koniec maja, testując pocisk balistyczny kontrolowany przez precyzyjny system naprowadzania, KRLD ogłosiła, że wyśle Stanom Zjednoczonym większy „prezent”.

Wiadomość o koreańskim teście międzykontynentalnej rakiety balistycznej zasiała strach w Amerykanach, ponieważ rzeczą oczywistą jest, że był on skierowany przeciwko Stanom Zjednoczonym i ich bazom wojskowym na Pacyfiku.

Administracja Trumpa, przejmując w tym roku władzę, ogłosiła koniec „strategicznej cierpliwości” Obamy i zamieniła ją na „maksimum presji i zaangażowania”. Jest to szeroko nagłaśniany „prezent” dla KRLD, który zawiera w sobie intensywną presję militarną i sankcję ekonomiczne.

W kwietniu Stany Zjednoczone, atakując bazę lotniczą w Syrii i zrzucając w Afganistanie najpotężniejszą ze swoich konwencjonalnych bomb, wysłały swojemu rywalowi wiadomość ostrzegawczą.

Nie zadowalając się tym, Donald Trump, w swojej rozmowie z Moon Jae Inem odwiedzającym 30 czerwca Stany Zjednoczone, jasno powiedział, że Stany Zjednoczone i Korea południowa wzmocnią swój przytłaczający środek odstraszający poprzez wspólne stanowisko obronne i stanowczo zwalczą „zagrożenie i prowokacje z północy”. Przeprowadzony przez KRLD test międzykontynentalnej rakiety balistycznej był ostateczną odpowiedzią na to wyzwanie, która zbiła Wuja Sama z tropu.

Jak zwykle, podstępem nakłoni on Radę Bezpieczeństwa ONZ do przyjęcia kolejnej rezolucji przeciwko KRLD. Jednak KRLD nie będzie tą rezolucją zaskoczona, nie może być ona wystarczająco silna by zadziałać na ten kraj. Teraz koreański „prezent” dla Wuja Sama jest w każdej chwili gotowy, zwiastując koniec amerykańskich ambicji zdominowania świata.

Wuj Sam powinien się uspokoić i nie wszczynać awantury o „prezent” od KRLD, w przeciwnym razie dostanie ich od swojego rywala więcej.