Biuletyn Ambasady KRL-D w Polsce

Wspólne przedsiębiorstwo zbrojeniowe Anglii i Włoch „Augusta Westland” dostarczyło pierwszą partię zamówionych przez Koreę południową śmigłowców bojowych Wild Cat typu AW-159.

W ubiegłym roku Air Bus Group, największy przedsiębiorca przemysłu lotniczego w Europie podpisał umowę z Koreą południową o sprzedaży powietrznego tankowca A330 MRRT i śmigłowców.

Pomiędzy Koreą południową, a firmą MBDA Ltd z Niemiec doszło do podpisania umowy o sprzedaży rakiet samosterujących Taurus KEPD 350. Zostaną dostarczone najprawdopodobniej w tym roku na południową cześć Półwyspu Koreańskiego.

Natomiast po 1990 roku, Wielka Brytania sprzedała Korei południowej ogromną ilość sprzętu wojskowego i części. Między innymi są to śmigłowce do operacji morskich, przeciwokrętowe pociski manewrujące, system walki KDX, sonary, stały system nawigacji lotniczej, sprzęt do walki morskiej, podwodny okręt ratowniczy i fotele wyrzucane.

Nawet w tej chwili wiele firm zbrojeniowych z Europy zasiada przy stołach negocjacyjnych z interesantami z Korei południowej w celu sprzedaży niszczycieli bunkrów, dronów, wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych i innego sprzętu wojennego zgodnie z życzeniem władz Korei południowej, dążącej do „wyprzedzającego” ataku na KRL-D.

Działania te jasno dowodzą, że kraje europejskie są zajęte grabieniem zysków i traktowaniem Korei południowej, jak obiecującego rynku zbrojeniowego, zupełnie lekceważąc przy okazji napiętą sytuację na Półwyspie Koreańskim.

Sytuacja na Półwyspie jest obecnie tak napięta, że termojądrowa wojna może wybuchnąć w każdej chwili, tylko i wyłącznie ze względu na poczynania Stanów Zjednoczonych i marionetkowych władz Korei południowej, lekkomyślnie „prężących” swe muskuły.

Jeśli Europa choć w najmniejszym stopniu obawia się o bezpieczeństwo na Półwyspie Koreańskim, które jest bezpośrednio powiązane z globalnym pokojem, powinna obrać właściwy kierunek w dokonywaniu działań na rzecz zażegnania tego konfliktu.

Europa mówiąc o pokoju i odprężeniu na półwyspie, nie ma jednocześnie żadnych skrupułów sprzedając sprzęt wojenny południowokoreańskim podżegaczom wojennym i marionetkom, gotowym na konfrontacje z rodakami na północy w pogodni za własnym zyskiem.

Sytuacja ta jasno przedstawia obłudny charakter Europy i jej „trąbienia o pokoju”.

Wykrzykiwany przez nią pokój to tylko mroczna propaganda mająca na celu utrzymanie jej własnego „pokoju i dobrobytu” podczas jednoczesnego nękania oraz naruszania bezpieczeństwa innych państw i regionów.

Europejskie poczynania w niewielkim tylko stopniu różnią się od okrutnych, niepokojących ataków ze strony amerykańskich imperialistów, zagrażających pokojowi i bezpieczeństwu.

Europa powinna lepiej zrezygnować ze swej hipokryzji i zachowywać się w taki sposób, aby rzeczywiście wspierać światowy pokój.