Biuletyn Ambasady KRLD

13 lutego 2018 r.

Antykoreańskie szaleństwo japońskich reakcjonistów potępione

Pjongjang, 9 lutego (KCNA) — Rzecznik Instytutu Studiów Japońskich przy Ministerstwie Spraw Zagranicznych Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej (KRLD) udzielił następującej odpowiedzi na pytanie zadane w piątek przez KCNA, w odniesieniu do faktu, że japońscy reakcjoniści z coraz większą desperacją prowadzą kampanię skierowaną przeciwko KRLD:

Skierowane przeciwko KRLD działania japońskich reakcjonistów stają się coraz wyraźniejsze.

Japoński premier Abe, który od samego początku roku odwiedzał niektóre kraje europejskie, krzycząc tam, że nasze rakiety balistyczne stanowią dla nich zagrożenie, teraz podejmuje haniebne próby wykorzystania 23. Zimowych Igrzysk Olimpijskich jako miejsca agitacji za maksymalną presją i sankcjami przeciwko naszemu krajowi.

Minister spraw zagranicznych Kono błagał o wzmocnienie presji przeciwko KRLD, podróżując po krajach takich jak Pakistan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kanada i Chiny, i nieustannie prowadzi nierozważne i niemoralne działania mające na celu namawianie krajów, które mają stosunki dyplomatyczne z KRLD do pełnego implementowania „rezolucji o sankcjach ekonomicznych” i zrywania stosunków dyplomatycznych z Koreą.

Kono wybełkotał nawet takie nierozsądne słowa jak to, że „wysoko ceni” tzw. „Przegląd Polityki Nuklearnej” wydany przez administrację Trumpa, który jasno odsłonił haniebne zamiary USA, aby szantażować inne suwerenne państwa bronią nuklearną i zdominować cały świat.

Popierając i broniąc politykę grubego kija nuklearnego prowadzoną przez USA, kraj, który dwukrotnie sprowadził katastrofę nuklearną na obywateli Japonii, japoński reżim już dawno pozbawił się kwalifikacji do mówienia czegokolwiek o pokoju i stabilności.

Ponadto, wszystkie słowa i działania Kono, który jest w pierwszym szeregu kampanii sankcji i presji przeciwko KRLD, wskazują, że jest on tylko amerykańską marionetką i rzecznikiem przedstawicielstwa USA w Tokio, pozbawionym podstawowych zdolności logicznego myślenia, wiedzy i przymiotów odpowiednich dla zwykłego dyplomaty, o tych, które powinien posiadać minister spraw zagranicznych już nie wspominając.

Czołowe postacie japońskiego reżimu, nie chcąc pozostawać w tyle za Kono, konkurują między sobą w okazywaniu lojalności wobec USA, wznosząc swoje głosy za implementacją skierowanych przeciwko KRLD „rezolucji o sankcjach” RB ONZ, co przypomina średniowieczny proces religijny, i wzniecając atmosferę konfrontacji przeciwko KRLD. Cel stojący za takim postępowaniem jest jasny.

Kręgi Abe wykorzystują teraz wszelkiego rodzaju oszustwa i podstępy, aby za wszelką cenę zmienić konstytucję i sprawić, aby Japonia stała się krajem, który może prowadzić wojnę.

Jeżeli japońscy reakcjoniści ciągle myślą, że mogą położyć suwerenność Korei na desce do krojenia i posiekać ją razem z sąsiednimi krajami, tak jak stało się to w przeszłości, to nie ma większego błędu.

Jeśli japońscy reakcjoniści, tacy jak Kono, dalej będą uparcie trwać przy swojej skierowanej przeciwko KRLD konfrontacyjnej manii, nie zdając sobie sprawy, jaki jest ich obecny status, będą kopać sobie grób własnymi rękami.

Władze japońskie powinny wykazać się rozwagą i roztropnością, jasno rozumiejąc siłę KRLD, która stała się dziś w pełni rozwiniętym strategicznym państwem.