Biuletyn Ambasady KRLD w Polsce

Dyrektor prasowy Instytutu Studiów Amerykańskich przy Ministerstwie Spraw Zagranicznych KRLD udzielił następującej odpowiedzi na pytanie zadane przez KCNA, dotyczące „teorii współpracy przy produkcji broni chemicznej” pomiędzy KRLD i Syrią:

Amerykanie mają obsesję mówienia źle o KRLD, a to jest kolejne niedorzeczne kłamstwo.

Ostatnio mówi się, że cywile w regionie wschodniej Syrii byli celem „użycia broni chemicznej”.

Zbiegiem okoliczności, Amerykanie wprawiają w ruch swoją rządową machinę domagając się uznania, że ta „współpraca” znajduje odzwierciedlenie w raporcie Komitetu ds. Sankcji RB ONZ.

Po opublikowaniu tego raportu, amerykański Departament Stanu podniósł krzyk, potępiając to jako obrazę prawa międzynarodowego. Łatwym do zrozumienia jest, że taka „teoria współpracy” ma służyć odwróceniu uwagi.

Wiadomo światu, że USA fabrykują takie rzeczy, aby użyć ich jako pretekstu do agresji przeciwko suwerennemu państwu.

Tym razem Amerykanie włączyli Komitet ds. Sankcji RB ONZ, który przygotował „teorię współpracy” między KRLD i Syrią.

Jest to tylko podła sztuczka, aby rozdmuchać atmosferę sankcji przeciwko KRLD i wymusić jej blokadę morską na pełną skalę, izolując ją jako kraj „posiadający i rozprzestrzeniający broń chemiczną”, oraz by uzasadnić inwazję wojskową w Syrii.

Jak już kilkakrotnie wyjaśniano, KRLD nie opracowuje, nie produkuje, ani nie składuje broni chemicznej oraz jest jej przeciwna.

Społeczność międzynarodowa powinna zdawać sobie sprawę z faktu, że USA to główny użytkownik broni chemicznej na świecie, a także zbrodnicze państwo, które dokonało masakry niewinnych ludzi w północnej części KRLD z wykorzystaniem broni biochemicznej na dużą skalę podczas wojny koreańskiej w 1950 r. Powinna również jasno przejrzeć na oczy, że USA są rakiem światowego pokoju jako największy sprzedawca broni na świecie.