Marionetkowe władze nie unikną potępienia ze strony całego narodu i społeczności międzynarodowej w związku z ich nieludzkim i niegodziwym siłowym przetrzymywaniem mieszkańców KRLD

(Oświadczenie Rzecznika Komitetu Centralnego Czerwonego Krzyża Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej)

Marionetkowa grupa dopuściła się przestępczych czynów poprzez siłowe przetrzymywanie obywateli KRLD, 3 z 5 rybaków, którzy jakiś czas temu zagubili się na Wschodnim Morzu Korei.

Powszechnie wiadomo, że od dnia w którym rybacy doznali wypadku i zniosło ich na południowokoreańskie morze, wysłaliśmy kilka wiadomości do marionetek, wzywając je do jak najszybszego odesłania ich z powrotem do KRLD, gdzie czekają na nich ich rodziny.

Ich rodziny również stanowczo domagały się spotkania twarzą w twarz ze swoimi mężami i synami.

Jednakże grupa marionetek odmówiła odesłania trójki z nich pod nieuzasadnionym twierdzeniem „oni uciekli”.

W związku z tym, wielokrotnie prosiliśmy o jak najszybsze przesłanie informacji o stanie rybaków którzy rzekomo uciekli, domagając się zawarcia praktycznych porozumień w celu zorganizowania spotkania rybaków z ich rodzinami w Panmunjom.

Prośba jest w pełni zgodna z żądaniami rybaków jak i poszkodowanych rodzin oraz powszechną praktyką międzynarodowej pomocy humanitarnej, zgodnie z którą ratuje się ofiary wypadku na morzu i odsyła z powrotem do rodzinnego miasta.

Niemniej jednak, południowokoreańskie władze uparcie ignorują nasze prośby, zasłaniając się pokrętnymi twierdzeniami o „międzynarodowej praktyce”.

Odmowa repatriacji pozostałych trzech rybaków była uparcie podtrzymywana nawet w dniu 14 lipca, gdy ich rodziny udały się do Panmunjom i zażądały spotkania z przetrzymywanymi członkami swoich rodzin, krzycząc, że nie chcą rozbicia swoich rodzin, co stanowi tragiczny wynik podziału kraju.

Serca rodzin zostały rozdarte przez nie kogo innego jak okrutnych szaleńców, którzy nigdy nie mogą zostać ułaskawieni.

Komitet Centralny Czerwonego Krzyża KRLD ostro potępia grupę marionetek, piętnując ich niegodziwą odmowę odesłania rodaków jako poważne naruszenie suwerenności KRLD oraz łamanie praw człowieka obywateli KRLD, a także kolejną podłą prowokację.

Nasz duch humanitaryzmu i patriotyzmu został bardzo dobrze zaprezentowany, gdy odesłaliśmy z powrotem do południowej Korei rybaków którzy zagubili się i wpłynęli na nasze morze, a nawet przekonywaliśmy tych, którzy błagali by mogli pozostać w KRLD, aby powrócili do swoich rodzinnych miast gdzie czekają na nich ich rodziny i bliscy.

Wręcz przeciwnie postępuje grupa marionetek, która przetrzymuje naszych obywateli i odgrywa farsę o ich ucieczce, odrzucając prośby o szczegóły na temat stanu rybaków i zorganizowanie spotkania z ich rodzinami, co jest niczym innym jak chuligańskimi działaniami przeciwko prawom człowieka.

Ich nieludzkie postępowanie było kontynuowane nawet w obliczu łamiącej serca sceny, w której członkowie rodziny domagali się osobistego spotkania ze swoimi synami i mężem w Panmunjom. W końcu niektórzy zasłabli, płacząc przepełnieni szokującym bólem rozbicia rodziny.

Jest to niewyobrażalne, a każdy poczułby złość i wściekłość, gdy ukochana rodzina została nagle fizycznie rozdzielona i to w czasach pokoju, a nie wojny.

Teraz marionetki głośno mówią o tzw. „dezercji” rybaków, aby złagodzić potępienie płynące z zagranicy przeciwko ich przestępczym czynom, jednak nic nie pomoże im ukryć prawdy o ich antynarodowym i antyhumanitarnym barbarzyństwie, jako że za nic maja sobie nawet podstawy humanitaryzmu.

Przekonani jesteśmy, że już zorganizowała ona „wspólny zespół dochodzeniowy” złożony z Agencji Wywiadu i kilku departamentów takich jak Departament Zjednoczenia, Armii i Policji, które za pomocą gróźb i oszustw rozpaczliwie próbują zmusić do uległości obywateli KRLD, chcąc ich wykorzystać jako zakładników w oszczerczej kampanii przeciwko KRLD.

W tym przypadku, zatrzymanym rybakom związano oczy i zamknięto ich w oddzielnych celach, a następnie wmawiano każdemu z nich, że „inni postanowili pozostać na południu”, aby stworzyć nieufność i wrogość pomiędzy nimi, a ostatecznie za pomocą tych brudnych sztuczek zmusić ich do dezercji.

Ostatnia marionetkowa haniebna farsa o dezercji jest kolejnym narzędziem ich niegodziwej kampanii konfrontacyjnej przeciwko KRLD, która staje się coraz bardziej lekkomyślna, a jednocześnie jest to ich zamierzony i zaplanowany manewr dla uzasadnienia ich fałszywych twierdzeń o „niestabilności reżimu”, podważenia wysokiej godności KRLD i doprowadzenia do zagłady północno-południowych relacji.

Rzeczywistość wyraźnie ukazuje podłość marionetek, które nie wahają się popełnić nieludzkich zbrodni dla osiągnięcia swoich konfrontacyjnych i spiskowych celów.

Marionetkowe grupy, które wykorzystują humanitaryzm Czerwonego Krzyża dla swoich upadłych celów politycznych i fizycznego rozdzielania rodzin, mają czelność mówić teraz o „kwestii praw człowieka”, „humanitaryzmie” i spotkaniach rozdzielonych rodzin i krewnych.

Kulminacją hańby, szczytem bezczelności oraz niedopuszczalnym szyderstwem i zniewagą opinii publicznej są ich wezwania do poprawy północno-południowych relacji.

Nasi żołnierze i obywatele są oburzeni kolejnym przestępstwem marionetek, pełni ducha odwetu by bezlitośnie ukarać tych, którzy wpadli w szał bratobójczej konfrontacji.

Marionetkowe grupy powinny być przekonane o fatalnym następstwie ich prowokacyjnych aktów, natychmiast zakończyć anty-północną nagonkę, która przyspiesza dzień ich ostatecznej zagłady, oraz bezwarunkowo i natychmiastowo odesłać naszych obywateli.

Wszyscy członkowie narodu koreańskiego i społeczności międzynarodowej, którzy kochają sprawiedliwość i szanują ludzką godność, podniosą swój głos potępienia i nie powinni tolerować przestępstw marionetek, które siłowo przetrzymują mieszkańców KRLD i używają ich jako zakładników w oszczerczej kampanii przeciwko KRLD.

14 lipca 2015, Pjongjang